Cukinię trudno nazwać warzywem bogatym w składniki odżywcze, są znacznie zasobniejsze, mimo to warto wykorzystać ją w kuchni. Sama w sobie jest ''bez wyrazu'', ale w połączeniu z papryką, pomidorami, serami, oliwą i odpowiednio przyprawiona (sól, pieprz, gałka muszkatołowa, tymianek, i co kto lubi ) smakuje wybornie.
W sezonie często gości na moim stole z kilu powodów:
- jest bardzo wodnista, przy tym bogata w potas, co powinni wziąć pod uwagę ''ciśnieniowcy'' ;
- dostarcza minerałów ( potas, magnez, wapń, żelazo ) przy niskiej kaloryczności ;
- jest sycąca, zajmuje miejsce w żołądku czyli odchudza;
- zawiera dużą ilość wody, stąd tytuł posta;
- odkwasza organizm, wpływa korzystnie na trawienie;
- nie kumuluje metali ciężkich ( podobno );
- jest łatwiej strawna niż ogórki, co ma dla mnie znaczenie niebagatelne;
- choć witamin w niej niewiele, nie jest całkowicie ich pozbawiona, to zdrowe warzywo.
Przepisów na wykorzystanie cukinii w kuchni w internecie można znaleźć mnóstwo, ja wykorzystuję najprostsze: 1. Kiszonki ( ale do szybkiego wykorzystania, potem niesmaczne ); 2. Marynaty odpadają ze względu na ocet; 3. Koktajle uwielbiam ( cukinia + np pomidor, papryka, jarmuż, natka pietruszki, młodziutki burak ćwikłowy, seler, marchewka lub co tam kto wymyśli; 4. Smażoną lubię, ale nie jest zbyt zdrowa, bo wciąga sporo tłuszczu; 5. Na surowo, czyli moja ulubiona - młodziutka cukinia pocięta na plasterki, sól, pieprz, oliwa, natka bądź koperek i gotowe.