Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 listopada 2025

Czas jesieni - przetworów czas

    Do moich ulubionych warzyw należy m. in. dynia. Jesienią jadam ją często, najchętniej pieczoną, nadmiar zaś przetwarzam jak każda gospodyni, która nie posiada porządnej piwnicy - chłodni. Jako że ograniczam ilość spożywanego cukru ( odkąd wiem, że nie krzepi), staram się w tym procesie używać bardzo małych ilości cukru albo wcale, o ile jest to możliwe. Zdecydowana większość przetworów z owoców wymaga znacznego dosładzania, natomiast z dynią jest inaczej, można przygotować dżem z niewielką ilością cukru, bądź nie używać go wcale, a efekt pozostaje znakomity. Oto moje przepisy na dynię

   I. Dynia z jabłkami.  Składniki: 1 kg dyni hokkaido lub zwyczajnej, ok. 10 sztuk jabłek, najlepiej szara reneta, pół szklanki cukru, sok z jednej bądź dwóch cytryn. 

Wykonanie: Dynię oczyścić, pokroić w kostkę i podlawszy niewielką ilością wody gotować, by lekko zmiękła. Jabłka obrać, pokroić, odrzucając gniazda nasienne i podobnie jak dynię krótko podprażyć. Składniki mają zmięknąć, a nie się rozgotować! Po lekkim przestudzeniu zarówno dynię, jak i jabłka należy zmiksować bardzo dokładnie, po czym obie masy połączyć. teraz można dodać  cukier, zagotować, a na koniec wlać sok z cytryny i po chwili zdjąć z ognia. Ilość soku i cukru można dodawać wg uznania : troszkę więcej cukru, ciut więcej soku... co kto lubi. Podobnie z jabłkami i dynią ; jeśli więcej jabłek, dżem pachnie jabłkami, a jeśli dyni - dynią. Przetwór można jeść od razu lub zapasteryzować. 

A na koniec istotna uwaga: po połączeniu mas, gotując, należy ciągle mieszać, o ile w najbliższym czasie nie zamierzamy remontować kuchni, a garnka wyrzucać

    II.Dżem z dyni,jabłek i gruszek. Składniki; 2 kg obranej dyni, 1kg obranych jabłek, 1 kg obranych gruszek, żelfix 1 sztuka na 1 lub1,5 kg.  

Wykonanie: Składniki zetrzeć na grubej tarce. Na wrzącą wodę ( troszkę mniej niż szklanka ) wrzucić dynię. Kiedy zmięknie, dodać gruszki, a następnie jabłka i jeszcze gotować. Wtedy dać żelfix. Gorącą masę włożyć do słoików i schować pod kocyk, wtedy pasteryzacja nie jest niezbędna. 

   Na koniec uczciwie przyznam, że nie są to moje autorskie przepisy.  Słyszałam je w radio Maryja, bądź odgapiłam od kogoś z internetu, nie pamiętam. Ponieważ korzystam z nich już parę lat, więc traktuję jak swoje własne. 

   A do dyni jeszcze wrócę, bo warto.

czwartek, 28 listopada 2024

Zacznę od jabłek

   Nie mamy w tym roku dużo jabłek. Niektóre jabłonie ( choćby szara reneta ) straciły kwiaty podczas wiosennych przymrozków, co w sposób oczywisty przełożyło się na słabe plonowanie. Zostały jedynie jakieś zimowe, odmiana bliżej mi nie znana, choć niezbyt smaczne za to niezawodne. No cóż: gdy się nie ma, co się lubi... 

   Przypuszczam, że sadownicy mają podobny problem, przynajmniej niektórzy, zatem za jabłka zapłacimy w tym roku więcej, ale mimo to - warto. 

   Jabłka zaliczono do najzdrowszych owoców w naszej strefie klimatycznej. Są cennym źródłem witaminy C, pektyn, które chronią przed miażdżycą, czy przeciwutleniaczy, broniących nas przed rakiem. Zdaniem ekspertów gdybyśmy jedli jabłka codziennie, zmniejszylibyśmy ryzyko zawału serca o połowę, mielibyśmy większe szanse uniknięcia raka jelita grubego, a nawet raka wątroby czy piersi, pozbylibyśmy się zaparć, oczyścilibyśmy organizm z toksyn ( uwaga palacze), sytymulowalibyśmy płuca, zmniejszyli ryzyko zapadnięcia na cukrzycę typu 2, a nawet odżywili mózg. Wymieniłam jedynie najważniejsze zalety tych owoców, nie wyczerpując tematu. Wspomnę jeszcze tylko, że najwięcej korzyści przyniesie nam spożywanie jabłek starych odmian, nie pryskanych, najlepiej z własnego sadu, no i konsumowanych ze skórką. 

   Istnieje wiele sposobów na wykorzystanie tych owoców w kuchni z pożytkiem dla zdrowia. Moją uwagę zwrócił przepis podany gdzieś przez p. Zbigniewa T. Nowaka. 

   Przecier z pieczonych jabłek 

Składniki: dojrzałe jabłka takich odmian jak antonówka, reneta, boiken. 

Przygotowanie: umyte jabłka upiec w piekarniku, jeszcze gorące przetrzeć przez sito, odrzucając gniazda nasienne. Następnie bez dodawania cukru nakładać miazgę do dobrze wyparzonych słoików, przy tym potrząsać, by nie było w nich wolnych powietrznych przestrzeni. Pasteryzować ok. 20 - 30 minut. Przechowywać w ciemnym i chłodnym pomieszczeniu. 

Tak przetworzone jabłka zachowują wszelkie wartości odżywcze, i jak zapewnia p. Nowak, ładną barwę, właściwą konsystencję, a nade wszystko znacznie lepiej smakują niż te smażone tradycyjnie.    

Przyznam, że sama nie wypróbowałam jeszcze tego przepisu, głównie z powodu braku właściwego materiału, ale w przyszłości kto wie. Wygląda zachęcająco.

Ogórki kiszone - inaczej

    Wczoraj w Radio Maryja usłyszałam, jakże inny od mojego, przepis na kiszone ogórki.     Oto on: Na dno słoika włożyć przyprawy: - 1 mała...